Wbrew pozorom nie jest to postać typu ks. Skorupka albo ks. Skarga. Ks. Sztuka był proboszczem parafii na pl. Szembeka od (chyba) 1924 roku do 1970r. Jako, że moja rodzina pochodzi z Grochowa - wszyscy go dobrze znali. Dawał ślub moim rodzicom, wujostwu, chrzcił moją siostrę. Nawet moja szefowa chodziła do niego w dzieciństwie do spowiedzi:)
Cóż, chyba nie był to ksiądz pokroju ks. Twardowskiego... Podobno był gruby, czerwony na twarzy i strasznie wrzeszczał na penitentów. Nikt nie chciał stać do niego w kolejce do spowiedzi, bo potrafił wyskoczyć z konfesjonału i publicznie ochrzanić tego, co właśnie wyznawał grzechy. Ale kościół pobudował i spoczął w bocznej nawie...
A poprzednia nazwa ulicy to "Załęże" (został nawet słabo widoczny numer na budynku). Ładnie, nie?:)
62. Jerzy do składania
1 rok temu
3 komentarze:
postanowiłam się ujawnić :-)
podgladactwo zostało mi jeszcze z czasów kiedy miałam ksiażki z "przekrojami" np. przez statek czy kamienicę - w kazdym mieszkanku działo sie co innego, fascynujace.
Czekam na ciag dalszy :-)
Walory edukacyjne doceniam.
Ciekawe, co było w tym skasowanym komentarzu... Mam nadzieję, że nie uraziłaś niepotrzebnie któregoś z parafian.
(jejku, mój pierwszy chyba komentarz w internecie. Co za debiut!)
Prześlij komentarz