poniedziałek, 18 lutego 2008

Postępy w lekturze

Jeden z czytelników zwrócił się z pytaniem, czy doszłam już do momentu, jak Scarlett je strąki. Otóż, owszem. Zwracam jednak uwagę, żeby nie traktować tego fragmentu pobłażliwie - to punkt zwrotny w powieści! Od tego momentu Scarlett zaczyna zależeć bardziej na kasie niż na Asheley'u - to możnaby nawet powiedzieć, że metafora przemian w obyczajowości Południa. Scarlett jest ikoną nowych czasów. Tak, tak...

Dla tych, co nie pamiętają za bardzo o co chodzi - materiał filmowy:



W następnych odcinkach parę uwag na temat "Przeminęło z wiatrem" a kwestie ciąży, porodu i laktacji!

1 komentarz:

Aka pisze...

Taaa, a propos Scarlett a porodu i laktacji, to do tej pory mam przed oczami scenę gdy stara niania mierzy Scarlett w pasie i ta z rozpaczą stwierdza że w talii ma nie 17 ale 19 cali... Po dziecku już nic nie jest takie samo.

Tu duum...
(ponura cisza)