środa, 13 lutego 2008

nie, nadal nic;)

Statystyki wykazują, że w ostatnich dniach nerwowość czytelników wzrosła:) zaglądają na kilka sekund a brak wpisów niepokoi ich jeszcze bardziej.
Okazało się, że nie należę do ciężarnych, które swe ostatnie dni opisują w trybie lajf (dla chętnych do tego typu wrażeń blog - www.dziennikciezarowca.blox.pl - facet spędzał chyba pół doby przed komputerem, ale fakt - dzięki temu wydali mu to potem jako książkę:)

Ja leniwe dni poświęcam lekturze "Przeminęło z z wiatrem". Jestem w połowie tomu pierwszego (z czterech). Scarlett jako młoda wdowa udaje się do Atlanty... Jeśli czytelnicy sobie życzą - mogę codziennie dla ich spokoju wrzucać streszczenia kolejnych partii:)))

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

no pewnie, ja w nerwie. to ciekawe z tymi lekturami, "po" mam wielką ochotę na "wojnę i pokój", a tuż "przed" skończyłam "strach";)