piątek, 23 listopada 2007

A na dokładkę parę zdjęć


To nie Marek Hłasko z petem tylko ja z coca-colowym chupa-chups (moją jedyną ciążową zachcianką - za to nie jednorazową:)



Popołudniowy spacer




To nie szuwary - to nasz papirus!




Za oknem kościół na Szembku - lokalne Sacre Coeur (Woody Allen we "Wszyscy mówią kocham Cię" na coś takiego wyrwał Julię Roberts!:)




W tym kątku póki co - moje ulubione legowisko




Pokój tzw. "dzienny" (choć wciąż jedyny:)




Kuchnia - a brzuch "dopiero co"

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wielkim moim zdziwieniem byl fakt ,gdy wczoraj6/04/2008 przegladajac strone Twojego blogu ku mojemu zdziwieniu zobaczylam wszystkie moje zdjecia,moich dzieci,zdjecia Roberta coreczki ze Stanow ,a nawet dokumenty z mojego desktopu!!!!!! Wiesz jak to sie nazywa???? Prosze o natychmiastowe usuniecie jakichkolwiek duplikatow !!!!!i czekam na wyjasnienie,jakim prawem bez mojej autoryzacji,moje zdjecia sa w internecie i zdjecia moich dzieci i inne.Czekam na WYJASNIENIE !!!!!!

Anonimowy pisze...

Oczywiscie ,chyba nie musze sie podpisywac,bo wiesz kim jestem i jestem zszokowana Twoim zachowaniem!!!! Wyslalam ci sms przed Swietami z prosba o adres ,a ty nie raczylas nawet odpowiedziec mi ,ale mialas odwage wstawic ,obok twojej corki zdjecia moje prywatne,to jest oszukanstwo i zadam wyjasnien ,jak najszybciej!!!!!Adres znasz !!!! EWA.