wyrasta na kultowe miejsce. Tutaj link do sentymentalnego opisu na jednym z blogów http://syrenigrod.wordpress.com/2009/03/17/plac-szembeka/ a ja juz za dwa tygodnie będę prowadzić fokusy z mieszkańcami na temat rewitalizacji pl. Szembeka i STRASZNIE się cieszę. Koleżanki z Karowej wiedza jak mi sprawić przyjemność
nigeryjski korespondent nadaje: widoczek z wczoraj - na mszy podchodzily rodziny po blogoslawienstwo i nosly dary, takie tam zwyczajne, jak maniok czy banany. Naraz - widze cala kure trzymana za nogi. Wygladalo super. Ministranci bokiem to wszystko wynosili i.. rozleglo sie gdakanie. Kura byla zywa. To lubie. Ciekawostka liturgiczna - zamiast kropidla do wody swieconej - spryskiwacz, jakiego uzywamy do bielizny. Proste, a jakze praktyczne.
Co sobie zwizualizuję ten spryskiwacz to się chichram...
Film z wiaderkiem jest już NIEAKTUALNY. Dziś tuż przed kolacją Ł. rozpoczęła zabawę - odbijam się od kanapy i lecę w stronę babci. Po 20 minutach biegała już po całym domu.
I pomyśleć, że dziś przy śniadaniu pierwszy raz zastanawialiśmy się, kiedy zostaniemy dziadkami:)
no nie mogę się oprzeć... zarzucam sieć zdjęciami i filmami z dzieckiem. A więc, tylko dla tych co maja ochotę - film nr 1 - Łucja co mogłaby już chodzić, gdyby chciała (uwaga - ostatnie sekundy tylko dla widzów o mocnych nerwach), film nr 2. - muzyka gruzińska łagodzi obyczaje.
P.S. Zmieniłam grafikę, bo to jakoś nie idzie o dziecku tak na czarno