piątek, 14 marca 2008

Fundament macierzyństwa...

... to możliwość pojechania na 1,5h samochodem do miasta. Przebieżka Nowym Światem, spotkanie kilkorga osób, wypicie herbaty na Karowej, kupienie sobie kawy w Coffee Heaven i poprzeglądanie pism w Empiku.

Potem macierzyństwo ma zupełnie nowy wymiar. To wszystko dzięki mężowi, który zabrał córkę na spacer:)

Brak komentarzy: